czwartek, 3 lipca 2014

List pożegnalny #1



                                                 List Pożegnalny

Kochani rodzice,zrobiłam to aby wam pokazać że nie kłamałam.Zależało mi.Naprawdę.Pewnie teraz powiecie że Wy mnie nie rozumieliście.Jeżeli chcecie – ok,nie napiszę tak.W sumie to i tak i tak tego nie zrozumiecie…Mimo błagania,wy i tak i tak myśleliście że To tylko chwilowe,pewnie i tak i tak nie dotrzymasz słowa.Miałam odwagę i wam pokazałam,a wy ?Wy nigdy jej nie mieliście,Tak będzie łatwiej.Na prawdę tego nie widzieliście?Chciałam być szczęśliwa, a wy byliście przekonani że jeszcze się uśmiechnę.Odpowiedź?Taka : A czy w przeciągu 7 lat widzieliście abym była szczęśliwa?.

Może myśleliście że łzy to szczęście? No,Patrzcie jakim jestem szczęśliwym człowiekiem!Nawet sama o tym nie wiedziałam…Szczęście kosztuje,w moim przypadku kosztowało zaufaniem i paroma innymi rzeczami…Ale czy wy mi kiedykolwiek zaufaliście?Może to też inaczej rozumiecie?

Bardzo was proszę abyście mi zaufali,zrobiłam to bo wiedziałam że już zawsze będę smutna.Jak każdy wole mniejszą porcję smutku niż tą dużą.Teraz tylko zrozumcie lub dawajcie wywiady do gazet : Ja nie wiem dlaczego ona to zrobiła!.



Cześć.



                                                            *****************************



Podobno,chyba, może, nie wiadomo, zdaje się, ponoć, rzekomo – A ty,którego z tych słów użyjesz?



Co innego mówić że jest się nieszczęśliwym jak się ma przyjaciół,rodzinę i pieniądze,a co innego mówić tak gdy się tych rzeczy nie ma.teraz się zdziwicie : Wiecie że jest pewna osoba na świecie która nie może zdobyć przyjaciół?!.O Mój Boże To jest nie możliwe!Jest możliwe,ale jeżeli ktoś ma taką samą sytuacje jak ta którą ja wam teraz ją opowiem.



wyśmiewać się,drwić, dworować sobie, kpić, nabijać się, naigrawać się, naśmiewać się, natrząsać się, ośmieszać, stroić żarty, szydzić, wyśmiewać, wyśmiewać się, żartować sobie, śmiać się-Ty też nie wiedziałeś że to wszystko to,to samo?



Sytuacja – zapamiętajcie podczas czytania tego to słowo do końca.Te słowo tutaj króluje.Ale do rzeczy,jak to się zaczęło?



-Co z tego że się nie uśmiechasz…Nie zasługujesz…

-A więc co to jest cenność ludzka?



Otóż nie zaczęło się…Ani nie skończyło.Next.Kim jestem?Jestem Ludmiła Ferro i czuję – Za to wy nie czujecie mnie,mojego imienia.Znacie je,lecz nawet się nie przyznajecie?



-Znasz Ludmiłe?

-Tą sukę?

-No.

-Nie,nie znam.



Teraz zadam wam pytanie : Co macie do ludzi z czarną skórą?Przecież sami siedzicie w solarium aby się opalić i być brązowym.Co macie do rudych?Mówicie że są fałszywi dlatego że usłyszeliście o tym w Internecie czy sami tego doświadczyliście?Otóż każdy człowiek może być fałszywy.Co macie do grubych?Gdyby wasza babcia wiedziała że warzysz 40 kg też wzięła by garnek i ciasto a potem by was utuczyła pierogami.



Nie chcę was słuchać,po prostu się zamknijcie.-So easy



Wyobraźcie sobie że jestem murzynką i nie dość że rudą to jeszcze i grubą.I?And?And?No co jeszcze ty mój słoneczku?



-Mówisz że jestem bezwartościowa i bezcenna?Ty mnie gnębisz-a ja ci dodaje odwagi.Na prawdę nic dla ciebie nie robię?



Nie kocham,bo nie kochałam-Powiadałam.Nie lubiłam bo nie lubiłam.-Tłumaczyłam.Ale i tak i tak znalazłam Cię.Rozszerzyłeś najpierw słowo Lubię Cię ,a potem Kocham Cię pokazując mi je.



-Sorry.

-Nie ważne.



Lecz pokazałeś mi też słowo Cierpieć i Nienawidzić.



-Say something.-Czy to tylko ładna piosenka?



Kogo wina?Nikogo,raczej czego.Nie my,nie oni – nasze uczucie,to co robimy i myślimy.



-Przepraszam.



Każdy obiecywał,ja,ty,oni.Lecz nikt nie dotrzymał.Dlaczego?Nie miał obowiązku.Gdy przysięgasz,to na co?Co tak wgl znaczy te słowo,rozwiń mi je.



-Przepraszam.



Jak się poznaliśmy?Nigdzie,podobno już się znaliśmy-pewnie dlatego od razu mnie oceniłeś.Potem pokochałeś…ale się wstydziłeś.Kochałeś ale tak żeby nikt nie widział.Bo komuś stała by się krzywda?Dlatego że on ma takie zdanie a ty inne?Ała,oł,boli,piecze.



-Przepraszam



Nic się nie łączy w całość.-Prawda?Ale zaczekaj,dowiesz się słowa o słowie.



-Chcesz abym się cieszyła z niczego.



Cisza-zawsze to kochałam,ty ją zmieniłeś.Wrzuciłeś we mnie bębny,pianino i skrzypce.

Bębnami pokazywałeś mi jak mocno.Pianinem jak bardzo.A skrzypcami jak ważnie.Lecz nie byłeś dobrym muzykiem.Wcale nie mocno,bardzo ani ważnie!Po prostu.Bo tak.Pamiętam te kilkanaście lat nauki w przedszkolu,podstawówce itd. Gdy byłam dla ciebie szmatą do wycierania.Potem zobaczyłeś że mamy wspólny język.Studio On Beat – To one nas połączyło.Jak to zobaczyłeś?Przypomnijmy sobie.



-Wiem że może,wiem też że musi.



Tego dnia po prostu wyszłam i pomyślałam „O ku*wa,znowu muszę przechodzić przez te miasto”.Jak zwykle.Gdy już doszłam do Studia aby się zapisać nie stresowałam się – bardziej się bałam że np.Dostane po mordzie.Lecz trochę się zawiodłam.Nikt nic nie zrobił.Tylko Federico.Gdy go zobaczyłam wypełniającego formularz zgłoszeniowy do studia pomyślałam sobie co ten dupek tu robi?Ominęłam go duuuuużym krokiem i usiadłam pare ławek dalej aby w spokoju wypełnić formularz.Nie minęło dużo czasu zanim usłyszałam znajomy głos.

-A ty tu czego?-Zapytał się brunet.

A czy to ja nie przypadkiem powinnam zadać te pytanie?

-Niczego.Spierdalaj.

-Ooo jaka nerwowa,już widzę gdy grasz na gitarze!

-Sądzisz że nie umiem?

-Nie jestem głupi aby cię o to pytać,po prostu wiem.

-To może się przekonamy czy jesteś taki mądry.-Wstałam z ławki i zatupałam swoją małą nóżką.

-Uwaga,uwaga!Ten kto chce zobaczyć jak wygrywam w pojedynku z tą szmatą niech idzie do tamtej Sali!



-Jak śmiał?

-Śmiał się po nie miał powodu,ale go otrzymał.



Całe stado przyszłych i nie uczniów wbiegło do wskazanej Sali.

-Los mnie wspiera.-Uśmiechnął się szyderczo.



-Los nie wygrana.



Gdy weszłam do Sali wszyscy już krzyczeli Federico!Federico!Federico!.Wzięłam do ręku dwie gitary-zwykłą i elektroniczną.

-Którą wolisz?

-Co powiesz na dwie rundy?

-Zgoda.

Najpierw była runda na gitary klasyczne,on zaczął.Wszyscy krzyczeli z zachwytu.

-A teraz Ludmiła!-Powiedział.

Wtedy wszyscy ucichli,tylko pojawiły się szepty.Zaczęłam grać jakąś wymyślaną muzykę.Skończyłam.

-Szmata!

-Blondynka!Idź się schować!

Usłyszałam że chłopak śmieje się pod nosem.

-Traktuj to jak szukanie pracy – Musisz mieć zdolności,ale nie tylko.Ważne są też znajomości.-Następnie chłopak wstał i udał się do wyjścia,za to wszyscy inni rzucili się na mnie,traktują mnie jak szmatę,kopiąc,wyciskać i wszystko inne.



-Czemu to tak boli?



Wtedy już wiedziałam-nie warto.Lecz było za późno,zgłoszenia już zebrane,teraz tylko czekać na przesłuchania i wyniki.Muszę się pojawić bo mnie wyśmieją.

                                         *****************************************************
Hej.Mam coś wam do przekazania: Tutaj opisuję też trochę wydarzenia ze swojego życia.Przepraszam za błędy i wulgaryzm.Jeżeli to przeczytałeś chciałabym abyś zostawił komentarz :) To tyle.

Pozdrawiam.
~R.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz